Historia antyweb.pl odc.2. czyli obiecane wyniki finansowe.

Są to wyniki finansowe za rok 2011 oraz 2012 r.  Trochę to trwało bo trzeba było powalczyć żeby je zdobyć, ale w końcu się udało i jak po nich widać jest… BEZNADZIEJNIE!
Po raz kolejny mogę niestety powiedzieć, że polska blogosfera w aspekcie zarabiania to kompletna nędza. Bądź co bądź takimi wynikami może „pochwalić się” jeden z największych komercyjnych serwisów polskiej blogosfery a nie jakiś średni blogasek.  Można z tego też wyciągnąć jeszcze jedną ważką informację – o tym ile rabatu udzielają w stosunku do stawek z cennika czyli tych dla leszczy.
Jeżeli chcesz czytać o historii antyweb.pl chronologicznie to zapraszam do lektury w następującej kolejności:
Antyweb dał się wpuścić w maliny
Historia antyweb – odc.1.

A teraz  info dotyczące oglądalności antyweb.pl*:
Liczba wizyt: 750 000
Liczba odsłon: 1 500 000
Unikalnych użytkowników: 350 000
Pobrań RSS: 30 000
Antyweb na Facebook: 22 000
*Statystyki obejmują okres ostatnich 30 dni, aktualizacja: Grudzień 2012.

Wg Alexa  jest na 116 pozycji w Polsce (na dzień tego wpisu).

WYNIKI FINANSOWE:

Proszę pamiętać, że wyniki z 2011 roku są za pół roku (od czerwca).

2011 r. 2012 r.
Przychody  55 983 337 889
Koszty  150 749 494 870
Zysk/strata  91 730 156 981

W 2011 i 2012 r. członkom zarządu wypłacono za pełnienie obowiązków odpowiednio:
  24 270,00 zł
107 028,00 zł
Wg KRSu był tylko jeden członek zarządu – Grzegorz Marczak
Dla zainteresowanych dokładniejszymi danymi – tu są fotki z akt.

WNIOSKI:

1.  Kicha, kicha i jeszcze raz kicha. Zobaczcie sobie jak to wygląda w przypadku telewizji.  To wiodące stacje, ale byle niszowa Eska TV czy Polo TV  mają wpływy roczne przekraczające 150 mln złotych!   A koszty prawie żadne – własnych programów nie mają a ileż mogą kosztować tantiemy od puszczanej muzyki? Tyle co nic.
Ale nawet do całości wpływów w Internecie szacowanych na 2,2 mld złotych, ledwie trzystutysięczne wpływy popularnego „bloga” to po prostu kicha.  Większe wpływy ma byle warzywniak na dowolnym rogu ulicy. Dobrze sobie przemyślcie w jaką branżę chcecie wchodzić.

2. W swoim pierwszym wpisie liczyłem, że zainwestowanej w antyweb przez fundusz kasy – wówczas 250 tys. złotych – starczy na 3 lata.  Od tego czasu zmieniło się to, że straty okazują się dwukrotnie większe niż te szacowane przeze mnie w połowie 2011 r., ale także doszło do dofinansowania spółki – łącznie wpłynęło od inwestorów 450 tys. złotych – co… i tak starczy na rzucone przeze mnie 3 lata.  Co dalej?  Czy sprawdzi się moja przepowiednia, że inwestorzy zgodnie z zapisami w umowie przejmą domenę antyweb.pl ? Czym się wtedy stanie, w co przeobrazi? Jeśli dożyjemy  – zobaczymy 🙂   Bo przecież jeszcze może być tak, że przychody znacznie wzrosną, a koszty dużo mniej i wszystko będzie OK.

DOPISEK:
W dyskusjach na Sieci podniesiono kwestię tego, że duży ujemny zysk jest wynikiem odliczenia znacznej kwoty na amortyzację. Faktycznie – 114 tys. policzono jako amortyzację środków niematerialnych od aportu.  I choć zysk EBIDTA nadal wychodzi ujemny to już nie tak dużo bo tylko 43 tys. złotych.  Czyli muszę odszczekać swoje wywody z punktu 2 – jeśli to się utrzyma to firma będzie miała środki na 10 lat a nie 3. Na dodatek prezes antyweb twierdzi, że rok 2013 jest bardzo dobry, więc …  przyjdzie mi szczekać 😉

3. Wychodzi, że każdy unikalny użytkownik daje ledwie 1 złotówkę przychodu rocznie. I to jest koszmar, totalna beznadzieja. Taki onet ma to gdzieś na poziomie 12-15 złotych a telewizja około 100 złotych na łebka! Oj! Zaiste dobrze sobie przemyślcie w jaką branżę chcecie wchodzić.

Na dodatek okazało się, że część przychodów jest przychodami z organizowanych przez antyweb konferencji. W takiej sytuacji jest jeszcze tragiczniej na tym rynku. Nie ma nawet tej złotówki od łebka! Niestety prezes antyweb odmówił udzielenia odpowiedzi na to jaka część, więc dopiero dane z natemat.pl dadzą precyzyjniejszy obraz rynku.  Nie pozwala to też dokładnie określić jakie rzeczywiste stawki – w stosunku do cennikowych – ostatecznie płacą reklamodawcy.  Można co prawda przyjąć całość przychodów jako wpływy reklamowe i porównać jakie byłyby z wpływami cennikowymi i da to jakiś obraz co do rabatów, ale mi się już nie chce tego liczyć bo trzeba by zliczać reklamy także pod wpisami. Jak ktoś chce się w to pobawić to przypomnę jakie mieli stawki reklamowe w 2012 r. bo nie mają już tego na stronie:

Reklama w sidebarze bloga przez system AdTaily* – 45 PLN/dzień.
  – 3000 PLN/miesiąc
2000 PLN/miesiąc
5000 PLN/miesiąc
Reklama pod każdym pojedyńćzym [pisownia oryginalna z ich strony!] wpisem – 2500 PLN/miesiąc
1500 PLN/miesiąc

p.s.
Niedługo podam także wyniki za 2012 roku  serwisu natemat.pl  – wg Alexa na 70 miejscu w Polsce (na dzień tego wpisu). Będzie ciekawie je porównać.

11 myśli na temat “Historia antyweb.pl odc.2. czyli obiecane wyniki finansowe.

  1. Jest już :

    Oficjalny komunikat Prezesa Zarządu #Antyweb:

    No dobrze, zdjęto dziś mojemu kochanemu AW majtki i powiedziano, że ma małego. Nikt jednak nie wie, że był on wcześniej pod zimnym prysznicem a teraz (2013) aż sam boję się zajrzeć mu pod szlafrok

    Koniec formalnego przekazu.
    Prezes Zarządu Antyweb

    PS. A donosicielowi gratuluję skuteczności, przecież to taki wyczyn pisać donosy do sądu! To jest mentalność biznesmena od produkcji diamentów.

  2. Pytanie za 100 pkt. W koszty jak rozumiem została wliczona transza 300k PLN jak pomoc od inwestora/UE? Bo jeśli tak jest, to sytuacja finansowa wcale nie jest tak tragiczna. Można to traktować jako pewnego rodzaju „inwestycję” na start. Bez tego wyszedł by zysk 130k PLN

    1. Inwestorzy dali łącznie 450 tys. złotych. Amortyzacja jest od aportu wniesionego przez Grześka, wycenionego na 529 tys. zł.
      Nawet jak się pominie koszt amortyzacji to i tak w 2012 wyszła strata.

      1. No w takim razie faktycznie duża klapa. Naprawdę nie ma się co cieszyć z pensji 100k PLN prezesa jak firma straciła 150k PLN ;o(

        Problem Antyweba polega jednak na czym innym. Serwis stracił jakość, którą prezentował za czasów publikacji (hobbystycznie) 2x postów dziennie przez Grzegorza. Potem po wejściu „wyrobników” (za przeproszeniem oczywiście) nastąpiły przedruki z GSMArena o komórkach i innych pierdach i witryna spadła na sam dół.

        Osobiście wolałem czytać te dwa dobre teksty dziennie o internecie, a nie jak jest teraz o wszystkim i o niczym (zero unikatowej treści). Wtedy jeszcze serwis zarabiał. AntyApps to klapa, praktycznie zerowa liczba komentarzy to odzwierciedla, poza tym strategia opisywania wszystkich aplikacji z Google Play jak leci to moim zdaniem chybiona strategia. Lepiej wybierać tylko te wartościowe.

        Przemek ze SW jeszcze sobie radzi, bo mam kontakty PR z czasów pracy w korpo Prymat i potrafi sobie zorganizować sponsorów. W AW tego atutu właściciela nie ma. W tej chwili walkę SW vs AW z kretesem wygrywa SW. Morał? Lepiej działają podmioty działające samodzielnie, niż ze wsparciem…

        1. Gwoli ścisłości to firma straciła niecałe 50 tys. Reszta to jest strata tylko na papierze.

          Co do spadku jakości to się nie wypowiem bo rzadko tam zaglądam. Ale podobny problem dostrzegam na podobnych serwisach – za dużo wpisów o byle czym, co niszczy dyskusje, które wg mnie są właśnie siłą blogów.

  3. a mi sie wydaje ze:

    1. prezez wyszedl na swoje 🙂 a to sie liczy ostatecznie w robieniu firmy, szczegolnie ze co on tam robi co by obciazalo go jakos praca?
    2. sa inne formy blogowania ktore przynosza zysk, moze zamiast zakladac vortale tech lepiej zostac vlogerem

    rock2k czy jakos tak – ma mysle spokojnie tez z 100k/rok z samych tylko wyswietlen i partnerow do tego dochodza prawie co tydzien wysylane mu produkty, gry, wycieczki, gratisy, bilety, paczki rozne, akcje marketingowe

    ostatnio pan od sokolowa przyznal ze za filmik sponsorwaony ma jak pamietam 2-5tys. zlotych, plus za wyswietlenia, plus za zwykla prace w uk … jest dobrze i nawet ta kara 150tys. ktora dla polaka jest kwota astronomiczna dla niego to pewnie 1-2lata odkladania za bledy 😉

    gosc od zapytaj beczke zaczyna rozmowe od 5tys. a widac ze ma nowe mieszkanie, ciagle podrozuje i nowego mac-a za 10k 😉

    dakkan – tez nowe mieszkanie w wawie ladnie urzadzone

    tak wiec mozna wyjsc na swoje

Odpowiedz