Ostatnie rozróby we Francji to paradoksalnie także przejaw udanej integracji. Biali i śniadzi i czarni – wszyscy ramię w ramię zgodnie protestują bo Francja jest tak skostniała, że wszyscy oni mają równie zamkniętą drogę do tzw. „grandes écoles” i karier. A wszyscy czują się Francuzami i czerpią z francuskiej tradycji protestów. I niestety dla francuskich elit – tego zapaszku nierówności nie przykryje już pudrowanie i perfumowanie systemu.
Czytaj dalej „Gdy brak wymiany elit.”
Największe zagrożenie w AI? Cenzura!
Cenzura treści w modelach AI doprowadza mnie do szału. Do tej pory głównie dotyczyła amerykańskiej obsesji, że jakakolwiek nagość to największa potworność – nawet prompt o obraz dwudziestolatka skaczącego do wody w kąpielowych szortach wywoływał zawieszenie wszystkich serwerów AI. Serio! Teraz rozszerzyli cenzurę także na inne treści, tym razem polityczne. I w tym momencie cenzura staje się już nie tylko najbardziej wkurzającą rzeczą w AI, ale i najbardziej niebezpieczną. Tym bardziej im bardziej będziemy od AI zależeć. Jako ludzkość nie możemy pozwalać na to by tego typu narzędzie kierowało człowiekiem i decydowało co on może robić a czego nie.
W końcu poniższy obraz udało się wygenerować, ale zajęło mi to kwadrans przekomarzania się z modelem AI o kwestie cenzury politycznej satyry i naruszaniu wolności słowa. Ale tak nie powinno być.

To nie gry odpowiadają za przemoc młodych, to rodzina, to telewizja, to politycy.
Nie gry, nawet najbardziej brutalne, które są kanałem ujścia, lecz powszechna przemoc w rodzinie, która powinna być azylem a nie jest. Przemoc w pornografii, w telewizji, czy to w filmach, serialach i wreszcie – niebywały poziom normalizacji agresji w życiu publicznym, w naparzankach polityków. Nieważne czy na pokaz czy z zacietrzewienia. To są przyczyny ostatnich ataków. Warto o tym pamiętać zanim kolejny raz krzyknie się na dziecko lub je upokorzy w jakikolwiek sposób, choćby stosując kary. Dzieci powinno uczyć się empatii, a nie strachu. Wtedy nikogo nie krzywdzą.

Co opodatkują Władze?
Maszyny, roboty itd. nie płacą podatku dochodowego, nie płacą zdrowotnego ani ZUS ani żadnych innych haraczy.
Jak myślicie – co będą w stanie koszmarnie opodatkować Władze by „móc się wyżywić” gdy jedynymi pracującymi zostaną urzędasy i inni nie wytwórcy?
Immunitet parlamentarny – obecnie to czysty rak
Nie wydaje się Wam, że pilnie należałoby zmienić zasady dotyczące immunitetu parlamentarzysty? A przynajmniej zmienić procedurę jego zawieszenia a nawet pozbawienia, tak by taka decyzja mogła być wydawana w ciągu 72 godzin a nie po miesiącach debatowania parlamentarzystów.

APOKALIPSA według AGI
I ujrzałem księgę zamkniętą
siedmioma pieczęciami,
a na każdej z nich zapisano
numer wersji.
I nie było nikogo, kto by zmusił człowieka,
by je otworzył.
Ale człowiek sam wyciągnął rękę… Czytaj dalej „APOKALIPSA według AGI”
Niewolnictwo? Bo jak to inaczej można nazwać?
Państwo zabiera ludziom 2 z 3 wyprodukowanych przez nich dóbr w ciągu roku.
Nie dwie trzecie dochodu!
Zabiera 2 z 3 rzeczy tego co ludzie wytworzą.
Może by to tak nie bolało gdyby państwo potrafiło te dobra ogarnąć i sensownie wykorzystać do podniesienia jakości życia ludzi, system opieki zdrowotnej wydajny itd. itp.
Niestety to wszystko jest bezsensownie trwonione na rzesze Znajomych Polityka, urzędasów (teraz także lekarzy), górników, rolników i innych srolników.
Jeżeli zastanawiacie się dlaczego wymieramy to macie odpowiedź.
No i pamiętajcie, że to w Średniowieczu był wyzysk gdy musiano płacić aż… dziesięcinę.
Beses
2 minuty animowanej bajki (z dźwiękiem!). Zrobione z nudów w 2 dni. Oczywiście nie jest to arcydzieło bo darmowe plany nie dają wystarczającej ilości generacji by poprawiać błędy i dopieszczać sceny. Ale jak sobie przypomnę ile zajmowało nam w połowie lat ’90 zrobienie sekundy (sic!) Swojaków, to łezka się kręci. Efekt:
Czytaj dalej „Beses”
Od ćwierć wieku nie ma Służby Zdrowia, została tylko w głowach ludzi.
Mało kto zauważył, że od końca lat 90. w Polsce formalnie nie funkcjonuje już „Służba Zdrowia”, lecz „System Opieki Zdrowotnej”.
„Służba” oznacza misję, obowiązek wobec społeczeństwa i gotowość do poświęceń. „System” to struktura, procedury, kontrakty, finansowanie i rozliczanie świadczeń.
Paradoks polega na tym, że wielu Polaków nadal ma w głowie „Służbę” i obdarza lekarzy społecznym prestiżem oraz zaufaniem charakterystycznym dla służby publicznej, podczas gdy od dawna funkcjonujemy w całkowicie innych realiach.
Czytaj dalej „Od ćwierć wieku nie ma Służby Zdrowia, została tylko w głowach ludzi.”
Miałem piękny sen
Do polski dopłynął indyjski statek z przychodniami, szpitalem, z indyjskimi i filipińskimi lekarzami, dentystami, pielęgniarkami itd. Oczywiście z ichnimi cenami.
Coś czuję, że plaże nad Bałtykiem by się mocno przerzedziły a w całej Polsce rozległby się wrzask lekarzy: „ale jak to tak!?„. Mam rację?
Oczywiście najlepiej by było jakby rząd wpuścił zagranicznych lekarzy do Polski i niech pacjenci decydują czy chcą czekać do polskiego czy iść do obcego, gdzie być może musieliby – o zgrozo! – użyć smartfonu i tłumacza np. od google. Oczywiście tak by było już jutro gdyby liczył się pacjent a nie sitwa, więc się sen niestety nie ziści.









Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.